Podwójna rocznica dla Estonii i Polski

, , Skomentuj

 

Rok 2018 to bardzo piękna i okrągła rocznica zarówno w historii Estonii jak i rodzimej historii Polski. Chociaż z pozoru nasze kraje różnią się i dzieli je spora ilość kilometrów, posiadamy jedną wspólną cechę, która mocno cementuje relacje Polski i Estonii. Wszystko zaczęło się w roku 1918 kiedy to targane wojnami i niemal nieistniejące na mapie państwa postanowiły spiąć swe szeregi i zawalczyć o niepodległość.

Pierwsza była Estonia, która, która swoją niepodległość oficjalnie zyskała sto lat temu 24 lutego. Polsce udało się wywalczyć niepodległość po niecałych dziewięciu miesiącach. 11 listopada wypadł w tym roku w niedzielę. Stało się to doskonałą okazją do organizowania hucznych obchodów tegorocznego Święta Niepodległości. Listopadowy weekend, który w bardzo wielu miastach był bardzo hucznie obchodzony, doczekał się w Polsce także wolnego poniedziałku. Chociaż wywołuje to w wielu osobach kontrowersje, jednak taka rocznica nie zdarza się często. Nic dziwnego, że podobne obchody można było zobaczyć na początku roku również w Estonii.

 

Uznanie partnerskiego kraju

Tegoroczne okrągłe rocznice odzyskania niepodległości to wielkie święta dla obydwu krajów – w związku z tym prezydentowie wystąpili ze szczerymi i oficjalnymi życzeniami i pełnym uznaniem dla historii braterskiego kraju. W lutym można było czytać pełne uznania słowa polskiego prezydenta Andrzeja Dudy „wydarzenia sprzed 100 lat przypominają nam o niezwykłym poświęceniu i determinacji w realizacji wielkiego marzenia, jakim było własne, niepodległe państwo (…) Pamiętając o bogatej historii naszych Narodów, działamy obecnie na rzecz realizacji wspólnych interesów w przestrzeni euroatlantyckiej”. Słowa te miały na celu z całą pewnością podkreślenie dobrych, braterskich stosunków obu krajów.

W związku z faktem, że nasze kraje od stu lat cieszą się swoją niepodległością i możliwością tworzenia własnej historii, dochodzi w nich do rewolucyjnych zmian na lepsze. Chociaż oczywiście w ciągu pierwszych kilkudziesięciu lat oba nasze kraje podnosiły się z okowów, starając się walczyć o swoją tożsamość, tak druga połowa tego wieku niepodległości nad obydwoma krajami roztoczył pozytywną aurę. Śmiało można powiedzieć, że zarówno w Estonii jak i w Polsce można zauważyć wiele pozytywów i perspektyw na lepsze.

 

Co daje współpraca?

Estonia z całą pewnością góruje nad Polską, ta jednak wytrwale goni europejski raj biznesowy. Najdoskonalszym przykładem na to jest poziom PKB reprezentowanego przez obydwa kraje. Chociaż Estonia cieszy się najniższym jego poziomem, o wysokości zaledwie 9,5 procent PKB, podczas gdy najbardziej zadłużeni “rekordziści” posiadają zadłużenie rzędu 179 procent PKB i jest to oczywiście Grecja, kolejnymi na niechlubnej liście są Włochy z 132 procentami PKB czy Portugalia z zaledwie dwoma procentami mniej. Chociaż Polska nie znajduje się bardzo blisko minimalnie zadłużonej Estonii, znajduje się ona właściwie tylko kilka oczek niżej, za Luksemburgiem (20 procent), Bułgarią (29,5 procent), Czechami, Rumunią (po 37 procent) i Danią, ciesząc się wynikiem zaledwie 54 procent PKB. To doskonale pokazuje, jak wiele daje współpraca i braterstwo obydwu krajów.

 

 

Odpowiedz